Wielkanoc 2026 za nami. Co zrobić, by trwać w tym stanie dłużej? Na zdjęciu kościół.

7 rzeczy, które warto zrobić po Wielkanocy (żeby nie stracić tego czasu)

Strona główna » 7 rzeczy, które warto zrobić po Wielkanocy (żeby nie stracić tego czasu)
Wielkanoc 2026 za nami. Co zrobić, by trwać w tym stanie dłużej? Na zdjęciu kościół.

Największy błąd po Wielkanocy? Udawać, że nic się nie wydarzyło. Jest już po Świętach Wielkanocnych. No może oczywiście niezupełnie, bo mamy dzięki Bogu jeszcze oktawę czyli taką ośmiodniową Wielkanoc. Wielu jednak po Wielkanocy wraca do starego życia. W tym tekście pokazuję 7 rzeczy, które warto zrobić po Wielkanocy, by nie stracić tego czasu.

Spis treści:

Przede wszystkim to jeśli w Wielkim Poście nie udało ci się dokonać zmian, nic straconego. Tak naprawdę to każdy dzień jest dobry, by spróbować na nowo i by zacząć. I choć brzmi to jak truizm, to życie pokazuje, że często truizmy jednak są prawdą. Niezmiennie więc polecam tzw. ,,koło zmian”, o którym pisałem kiedyś.

7 rzeczy, które warto zrobić po Wielkanocy

Lektury duchowe. Ale jakie?

Nie jest to najważniejszy punkt, bo nie chodzi o to, by ten okres ,,zaczytać”, najważniejsze jest tu doświadczenie Boga, własne wnętrze, podtrzymanie tego stanu Wielkiej Nocy w swoim sercu. Jeśli więc masz do wyboru: modlitwę i mszę a książkę, wybierz to pierwsze. O tych rzeczach więc będzie więcej poniżej. Ale jeśli już mają być to książki, a lektury oczywiście mogą być pomocą we wzrastaniu w wierze, to może wybierz te, które omawiają Biblijne wydarzenia (jak np. książki o spotkaniu różnych postaci Nowego Testamentu z Chrystusem dominikanina M. Biskupa), ciekawą pozycją jest też ,,Pytanie Boga” o którym pisałem, albo lektury o Eucharystii i sakramentach. Chodzi o to, by może spróbować zrozumieć swoją wiarę (czasem warto wrócić do początków, polecam też serię ,,Youcat” taka bardziej dla młodzieży, ale i może Katechizm Kościoła Katolickiego).

Słuchać Boga, czyli co robić po Wielkanocy

Kolejny pomysł to powrót do Biblii, której w tym okresie było dużo, bo przecież za nami rekordowa Liturgia słowa, która była w Wielką Sobotę (nawet gdy w parafii było odczytywane minimum czytań zamiast ich pełni). Idź za tym tropem! Znajdź swój ulubiony egzemplarz albo i przekład. Która Biblia jest najlepsza? Ta, która jest czytana. Sam w swojej biblioteczce mam Septuagintę, Biblię Poznańską, Biblię Jerozolimską, Biblię Paulistów, Biblię Pierwszego Kościoła, Biblię Nawarską, Nowy Testament w przekładzie Biblii Tysiąclecia. Może kiedyś napiszę o tych wydaniach 🙂

Każde wydanie jest inne, bo jedno ma dłuższe komentarze, drugie jest bliższe Biblii czasów Jezusa (Septuaginta), jedno ma komentarz ,,duchowy” czyli oparty o pisma świętych i błogosławionych, jeszcze inne stara się uwspółcześnić język nie odrzucając dogmatu (co niestety przydarzyło się Nowemu Przekładowi Dynamicznemu). Której katolickiej Biblii nie wybierzesz (bo ja zachęcam, i mam prawo do tego, by zachęcać do przekładów katolickich), to będzie dobrze. Chodzi o to, by nie opuścił nas duch lektury Biblijnej, ten malutki zakwas, który zakwasza całe ciasto (jak słyszeliśmy w ostatnich czytaniach).

Przymierze

Pomyśl o tym Bożym przymierzu, które Pan z nami zawarł przez Krew Chrystusa, które z każdym z nas zawarł w dniu chrztu świętego, które zawarł z Noem, z Abrahamem, z Ludem Wybranym podczas wyjścia z Egiptu. O tych przymierzach były też te Święta. Z każdym z nas Bóg zawiera takie przymierze, z każdym z nas Bóg ma indywidualną i osobową relację.

Pojednanie już po Wielkanocy

Dla wielu z nas początkiem Wielkiego Tygodnia lub samych Świąt był sakrament pojednania czyli skorzystanie ze spowiedzi (swoją drogą to jedno z przykazań kościelnych, by do Niedzieli Trójcy Świętej a więc 50 dni po Wielkanocy skorzystać ze spowiedzi). Gdy skorzystałeś z tego sakramentu, może to okazja, by spowiedź już od teraz była regularna? Żeby nie zaprzepaścić tej okazji, tego co już udało się zrobić. Wiem, że są różne sytuacje, czasem zadośćuczynienie nie jest tak proste, czasem może jest jakaś trudna sytuacja życiowa, ale jeśli nic nie stoi na przeszkodzie a tym, co nie pozwala ci regularnie spotykać się z Miłosierdziem Bożym jest jakieś lenistwo i odkładanie dbania o duszę na później lub od święta, to jest to dobry moment, by zacząć tę zmianę.

To jest dobra okazja, by spotykać się z Jezusem w Komunii częściej, świadomiej przeżywać mszę, to motywacja by być w kościele nie tylko w niedzielę, to sposób na uzyskanie wielu odpustów dla siebie lub zmarłych (jeśli będziemy w stanie łaski, pomodlimy się w intencjach papieża, przyjmiemy Komunię i wykonamy jakiś czyn odpustowy to można odpustu dostąpić raz dziennie), to też spotkanie z Bogiem miłosiernym, praca nad sobą (taki trening, który daje owoce gdy jest regularny) ale przede wszystkim pielęgnowanie żywej i osobowej relacji z Bogiem.

Jak nie zmarnować czasu po Świętach? Trwajmy w miłości do Boga i bliźniego. Może po świątecznej spowiedzi siedzi w nas taka myśl: ,,Panie Boże, już się pobrudziłem trochę, bo z tym się złapałem, z tamtym złapałem. Odwieszam sobie to sumienie i do zobaczenia przy konfesjonale za pół roku”. To bardzo wygodna postawa znalezienia w sobie jakiegoś ,,dyskwalifikatora”, który z ,,czystym sumieniem” pozwoli mi się nie angażować w wiarę. Powstawajmy po upadkach, próbujmy dalej.

Spotkać Boga po Wielkanocy

Może to czas, by było w naszym życiu już od teraz więcej adoracji i modlitwy, bo tym się karmiliśmy w tym czasie Świąt, gdy nawiedzaliśmy kościoły by przy grobie Pańskim adorować Hostię. Nie bez przyczyny wkrótce z Jezusem wyjdziemy na ulice w Boże Ciało, by uczcić Jego obecność w Eucharystii. Wiele osób zastanawia się, co robić po Wielkanocy, żeby nie stracić tego czasu. To dobry moment, by z praktykami wielkanocnymi: modlitwą, adoracją (ale i jak wcześniej wspomniałem: lekturą Biblii) wejść w tę naszą po-świąteczną codzienność.

Wieczna Wielkanoc

Mamy w Kościele oktawę czyli 8 dni w identycznej randze jak Niedziela Wielkanocna Pierwszy dzień czyli Poniedziałek miał czerwoną kartkę, ale i wtorek i środa i piątek mają dokładnie tę samą rangę (to dlatego w piątek warto zjeść mięcho by to poczuć, że to inny piątek od tych wszystkich, i mówię to jako osoba od 9 lat niejedząca mięsa i zachęcająca do wegetarianizmu. Jeśli jesteś mięsojedzący to poczuj ten wyjątkowy piątek, w którym wspominamy nie Mękę a Zmartwychwstanie). Tak oktawa oznacza, że może nie powinniśmy teraz grubą kreską oddzielić tego, co było sacrum i odłożyć wiarę do Bożego Narodzenia (czyli na około 9 miesięcy).

Po to mamy tę oktawę by tak ,,po angielsku” nie wyjść z wiary, żeby nie zrobić takiej grubej kreski: ,,było sacrum i byłem inny, teraz pora na profanum i powrót do dawnego życia”. W ogóle myśląc o tej Oktawie, czyli 8 dniach takiej ,,Wielkanocy non stop” warto sobie pomyśleć, że gdy te 8 dni się skończy to przecież każda nasza niedziela jest Wielkanocą i może każdą niedzielę w roku od teraz traktujmy jako Wielkanoc. Bo czym jest niedziela? Świętowaniem Zmartwychwstania. Czasem ktoś niedzielę traktuje po macoszemu a Wielkanoc świętuje z pompą. A każda niedziela jest tak samo ważna, nie tylko ta Wielkanocna. A na każdej mszy (nawet tej w środku tygodnia) mamy Ostatnią Wieczerzę, Mękę Pańską i Zmartwychwstanie.

Napojeni ,,młodym winem”

Dla mnie ten okres to taki czas poczucia Młodego Kościoła. Sięgnijmy po Dzieje Apostolskie, po Listy z Nowego Testamentu. Przecież w tym wielkanocnym czasie Kościół w liturgii słowa właśnie sięga po Nowe Przymierze. Zobaczmy jak Duch działał w apostołach, jak to wyglądało po Zmartwychwstaniu i po Wniebowstąpieniu. Już sam początek Dziejów Apostolskich pokazuje nam, że od początku w Kościele działy się i trudne momenty, a jednak trwa on 2000 lat.

Co robić po Wielkanocy, żeby nie stracić tego czasu?

Poczujmy ten klimat Młodego Kościoła, obecności Ducha, cieszmy się wiarą tak jak pierwsi chrześcijanie, których oskarżono że chyba się ,,upili młodym winem” a ich przepełniała taka radość. Dostrzegajmy taką radość. Gdy w mojej parafii na sekundę poniosła organistę ,,improwizacja organowa” to tak sobie pomyślałem o tym młodym winie. Bo to radość! Radość nie ma sztywnych ram i klamr. Pomocne mogą być wszelkie aplikacje z czytaniami dnia, projekt ,,Modlitwa w drodze”, albo po prostu lektura Biblii. Po Wielkanocy łatwo wrócić do starego życia. Dlatego warto wiedzieć, co robić po Wielkanocy.

Podsumowanko, czyli po świętach Wielkanocnych

Jest jeszcze coś. Podczas Triduum Paschalnego i Wielkiej Nocy złapałem się na takiej myśli, że w tym roku może rozumiem więcej niż rok temu, a może w tym roku rozumiem mniej. Że może jakoś mniej ogarnąłem umysłem, że jeszcze się nie rozpędziłem, a tu już po Wigilii Paschalnej. I wiesz co? To chyba jest dobry znak! Bo to oznacza, że mamy do czynienia z Tajemnicą, że to co się tu dzieje: ustanowienie Eucharystii, obecność Chrystusa w Hostii, Męka na krzyżu, Zmartwychwstanie, chrzest katechumenów ale i dzieci, obecność Ducha, przywołanie świętych orędowników, że tego nie da się tak po prostu ogarnąć rozumem i zamknąć w naszych ludzkich percepcjach. Nawet Liturgia słowa, którą w tych dniach, porusza mnóstwo różnych wątków, tematów, jest to taka ,,pełnia” historii zbawienia.

To może dobrze, że jest w nas ten głód, ten niedosyt, bo to nas przerasta. To dobrze, że w człowieku jest pewna pustka, którą może wypełnić tylko Bóg. Gdybyś nie czuł fizycznego głodu, nie sięgałbyś po dobre jedzenie i nie doceniałbyś smaku soczystych i słodkich owoców. Pan Jezus zawsze nam się jakoś wymyka, pisałem o tym w eseju o Bożym Narodzeniu.

Tak więc 7 rzeczy, które warto zrobić po Wielkanocy:

  • Sięgnij po dobre lektury, które wzbogacą twoje życie duchowe albo opowiedzą o wydarzeniach, których byliśmy świadkami.
  • Święta przyniosły więcej obecności na Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu, modlitwy. Nie odcinaj się od tego grubą kreską, kontynuuj te rzeczy.
  • Może to okazja, by spowiedź już była regularna
  • Przeżywaj oktawę Wielkiej Nocy, po to ona jest.
  • Ciesz się wiarą jak upity ,,młodym winem”.
  • Czytaj Biblię, może teraz szczególnie fragmenty o Zmartwychwstaniu Pana, Dzieje Apostolskie, Listy.
  • Pamiętaj o osobowej i żywej relacji z Bogiem, o przymierzu Nim.

FAQ

Jak sprawić, by poczuć dłużej Wielkanoc?

Pomocne może być 7 praktyk, o których pisałem w tekście, a które skupiają się na podtrzymaniu pobożnych praktyk, które były naszym celem na Wielkanoc. Chodzi w nich o nasz rozwój wiary oraz o relację z Bogiem.

Jakie to 7 praktyk?

To m.in. pogłębiające wiarę lektury, Biblia, regularna spowiedź, udział w adoracji oraz modlitwa, pamięć o przymierzu jakie Bóg zawiera z każdym z nas, przeżycie oktawy Wielkiej Nocy, pamięć o Młodym Kościele pierwszych chrześcijan.

Co jeśli czuję pustkę po Wielkanocy?

To może być naturalne, bowiem pustka oznacza, że coś w nas wymaga wypełnienia, a tę wyrwę może wypełnić tylko Bóg. Ponadto w tym okresie duchowo dzieje się tak wiele, że to jakby wymyka się naszej percepcji.

Jak wypełnić tę pustkę?

Wypełnić może ją tylko Bóg. Spróbuj tych 7 praktyk, o których pisałem. Spróbuj żyć żywą relacją do Boga i ludzi. Kontynuuj te pobożne praktyki, które były tłem Twojej codzienności podczas Wielkiego Tygodnia i Świąt, a może i w Wielkim Poście.

Photo by Arseny Togulev on Unsplash

Website |  + posts

Z wykształcenia dziennikarz i trener rozwoju osobistego, w wolnych chwilach pasjonat literatury, biegania, fotografii i samorozwoju. Wierzy w rolę świeckich w Kościele a także wierzy w holistyczne podejście do człowieka, to dlatego uczestniczył w kursach z zakresu dietetyki oraz treningu personalnego. Aktywność fizyczna to nie wszystko, łączy ją więc z zainteresowaniem psychologią oraz teologią katolicką.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze