inspiracja do pisania i kreatywność w życiu codziennym, na zdjęciu zachód słońca i chłopiec wskazuje palcem świat

Jak czerpać twórczą inspirację z życia? Patrz, analizuj, opisuj… Chcesz być pisarzem życia?

inspiracja do pisania kreatywność obserwacja
Inspiracja do pisania i kreatywność – jak zostać „pisarzem życia”? Naucz się inspirować innymi, naucz się inspirować życiem. Nie wiesz jak? Przeczytaj w tekście. Jest też coś o budowaniu postaci i o pisaniu w ogóle

Nie tylko kreatywność. Obserwacja jako źródło pisania

Ludzie są fascynujący, ciekawi. Wiedzieli to reportażyści, wiedzą pisarze. Spotykani każdego dnia przechodnie, pasażerowie autobusu, koledzy, oni wszyscy inspirują nas. I życiowo, i zawodowo (gdy paramy się pisaniem).  Kapuściński kiedyś napisał, że gdy umiera człowiek, umiera wraz z nim biblioteka. Oczywiście ta opowieści, historii, doświadczeń. 
 
Im bardziej skupiamy się na obserwacji innych, tym bardziej zauważamy ich różnorodność. I piękno przy okazji.


Tło i rzeczywistość


Wczoraj szedłem przez swoje rodzinne miasto. Widzę pana, starszy, wysoki, szczupły, ubrany w długi damski pikowany płaszcz. Rozpięty. Prowadzi czerwony rower i kuleje, właściwie jednoślad służy mu do podpierania się (tak jak laska lub kij). Idzie w kierunku kolegi. Tamten do niego coś mówił, niedosłyszałem. Pan z rowerem nagle mówi: a gdzie to jest napisane, że to jego, albo moje? I ja tak idę i myślę: czy on ten rower właśnie ukradł, czy też coś kontekstowo innego z tego wynika. Dodaj do tego mgłę, szarugę, tłum ludzi wokół i jeszcze jakiś zgrabny epitet. I masz fajną scenę albo literacki obrazek.
 
Kobieta głośno mówiąca przez telefon, że jej kolega jest (nie dosłownie, ale jakoś tak) niedostosowany społecznie i trzeba użyć na nim prymitywne metody (tzn. wywiesić w pracy anonimowe kartki z poradą, jak się zachowywać). Gdy jadę co jakiś czas około 7.00 do Lublina, w Dęblinie wsiadam do drugiego pociągu, w którym od trzech lat spotykam zabawnego konduktora. Zawsze uśmiechnięty, zagada do innych, pożartuje, na odchodne powie do widzenia.
Nie jest ważne to, że może nie zdążyłem wypić kawy (albo ledwo żywy wyciągam kubek z czarnym naparem, popijam i wiem, że z pociągu jadę prosto na uczelnię, potem jeszcze na niej siedzę, a potem jeszcze i jeszcze, i… jeszcze). Takie poranki są fajne.
 
Już wiesz o co mi chodzi? 
Ludzie wokół są ogromnie inspirujący, wystarczy trochę ich poobserwować, zapamiętać zachowania, wczuć się w to, co oni czują lub mogą czuć. A może pomyśleć o tym, co ten pan lub pani zrobiliby, gdyby…
 
Nie musisz być reporterem, pisarzem, psychologiem, by obserwować. Nie każę ci być wścibskim, podsłuchiwać itd. Po prostu przestać na chwilę myśleć, wyłączyć siebie i po prostu wszystko obserwować. Kto wie, czy jakaś mocna inspiracja, jakieś wewnętrzne wow nie pojawi się samo?
 
A może jesteś właśnie pisarzem?
 

Jak to z pisarzami bywa?

 
Czy każdy jest pisarzem, czy tylko ten, kto co już wydał? A jeśli tak, to czy gdy wydał, ale w sieci, to też jest? Wierzę, że każdy z nas jest pisarzem (w takim klasycznym ujęciu to oczywiście jest ten, kto napisał coś, wydał i ma odbiorców, ale chodzi mi o szerszy kontekst, bo nawet gdy komuś coś opowiadamy, to tworzymy własną fabułę, bardziej lub mniej związaną z prawdą, ale jednak). Nawet każdy z nas przekazuje fakty ze zdarzeń inaczej, różne opowieści. 
 
Relacjonując życie, pisząc pamiętnik, blogując – jesteśmy pisarzami. Jako zawód mogą sobie to wpisać ci, których książka stoi na półce w księgarni. A co, jeśli wprowadzić nową kategorię: pisarz życia?
 
Najpierw jednak o tych zawodowych.

Dalej

Obserwując ludzi, słuchając ich, analizując pod kątem zachowań, zaczynasz ich rozumieć. Może i współczuć? A może myśleć nad motywami ich działań? Zadajesz sobie pytania, szukasz odpowiedzi. Wiesz więcej o świecie. Niektóre zachowania możesz opisać.
 
Jeśli jednak będziesz pisał powieści na podstawie tego, co mówią ci znajomi i kumple, jeśli ich osobowość w skali 1:1 przeniesiesz do swojej opowieści, to wiesz co? To znajomi nie będą chcieli z tobą rozmawiać, albo obrażą się. Bo rozpoznają się w tym. Inspirowanie się nie jest złe. Nie uczyń jednak z niego priorytetu.
Najfajniejsze historie to te, które powstają w głowie. Dlaczego masz się ograniczać do cech prawdziwej postaci, jeśli twoja wyobraźnia jest nieograniczona, a bohater im bardziej złożony, tym ciekawszy.
 
Tylko że nawet pan z czerwonym rowerem, spotkany naprawdę, może być tak inspirujący, że gdy twój bohater będzie załamany siedział przy drodze, to gdy go spotka, od razu się rozchmurzy. I choć ten pan będzie tam tylko tłem, to ubarwi opowieść.
 

I pamiętaj, każdy z nas jest pisarzem. Nie każdy jednak o tym wie lub chce wiedzieć. Bo więcej jest na świecie pisarzy życia, niż tych definicyjnych, którzy napisali książkę i ją wydali. Nawet gdy opowiadasz bliskim o kimś spotkanym w metrze, opisujesz sympatię, piszesz o kimś na blogu, w pamiętniku, a może w opowiadaniu, jesteś pisarzem – pisarzem życia. To ty grasz w nim rolę, tworzysz swoją postać. Dostrzegasz też innych bohaterów. To też od ciebie zależy, jakie relacje będzie miał twój bohater z innymi postaciami.

Zobacz także: Reportaż z podróży, który napisałem taką metodą (tyle, że to prawdziwa opowieść)

Wskazówki dla początkujących ,,pisarzy życia”

  • Obserwuj świat wokół, ludzi i sytuacje. Przede wszystkim obserwuj i bądź czujny

  • Pisząc opowiadanie lub powieść nie zapisuj 1:1 rzeczywistych osób (chyba, że to reportaż), inspiruj się, ale staraj się coś zmienić, może nawet z kilku prawdziwych postaci stworzyć jedną?

  • Jeśli piszesz fikcję to zmyślasz, popuść wodze fantazji, pisz!

  • Miej otwarte uszy na ciekawe dialogi, słowa, są one czasem charakterystyczne dla danego człowieka, a pisząc i budując bohatera również musisz zadbać, by się wyróżniał na tle innych literackich postaci (i niech posiada swoje powiedzonka, coś charakterystycznego tylko dla niego)

  • Nie musisz być prawdziwym pisarzem by być ,,pisarzem życia”

  • Próbuj, pisz, kreśl. Jeśli efekt nie będzie zadowalający, nie opublikujesz tekstu.

  • Nie poddawaj się, baw się tym, próbuj, ćwicz.

———–

 

Wszystkie wykorzystane w artykule zdjęcia podlegają darmowej i legalnej licencji CC (Creative Commons) pozwalającej na dowolny użytek i rozpowszechnianie w sieci oddanych do tego użytku materiałów; Zdjęcia na licencji CC pobrano z:   http://www.publicdomainpictures.net

+ posts

Z wykształcenia dziennikarz i trener rozwoju osobistego, w wolnych chwilach pasjonat literatury, biegania, fotografii i samorozwoju. Wierzy w rolę świeckich w Kościele a także wierzy w holistyczne podejście do człowieka, to dlatego uczestniczył w kursach z zakresu dietetyki oraz treningu personalnego. Aktywność fizyczna to nie wszystko, łączy ją więc z zainteresowaniem psychologią oraz teologią katolicką.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze