Gdy po drugiej stronie monitora w głowie jest już ostateczność.
Gdy jesteś w kryzysie, pozwól swoim emocjom wybrzmieć, ale też nie zamykaj się w swojej bańce: szukaj rozmowy, wsparcia, pomocy specjalisty, bezpłatnej infolinii dla osób w kryzysie
(oto numer: 800 70 2222).Idziesz do pracy, nie dajesz po sobie poznać, że oto dzieje się źle. Śmiejecie się wspólnie, pijecie smaczną kawę, opowiadacie anegdoty. Na pożegnanie odpalasz mocny żart, jesteś przez chwilę duszą towarzystwa. Zamykasz drzwi i zaczynasz się obwiniać. W autobusie podczas drogi też. Wchodzisz do mieszkania, przekręcasz zasuwę i wybuchasz nagle płaczem. Ta roześmiana osoba w biurze to nie Ty. Prawdziwy ,,ty” właśnie płacze… bo… bo już nie masz sił. Zostaje tylko jedno. Tak Ci się wydaje?
Możesz czuć się oszukany, samotny, zgorzkniały. Życie twoim zdaniem może nie mieć sensu, bo znowu się nie udało. Ponieważ inni, jak ci się wydaje, nie poświęcają tyle uwagi, co kiedyś. Bo problemy. A bo kiedyś było lepiej. Kładziesz się do łóżka, spoglądasz w sufit, i nic. Mijają godziny i nic.
Poradniki
Prawie cały świat krzyczy ze sklepowych wystaw, z telewizji, poradników mających zapewnić szczęśliwe życie, że wszystko jest takie proste, że wystarczy tylko z tego skorzystać. Rzeczywistość – nie polot i wyobraźnia kolejnego autora ,,przepisu na życie” – jest zgoła odmienna. Twoje życie być może nie przypomina burzliwego romansu z książki Danielle Steel nawet trochę. A może brakuje mu wiele choćby do tego, co u Twojej – szczęśliwej – koleżanki.
Ale przecież to nie jest takie proste! Zadajesz sobie pytanie, jak oni to robią, że im się udaje. I już nie masz siły. Chcesz ze sobą skończyć. Albo i nie chcesz, ale czujesz, że musisz. Może nie masz komu wygadać się, bo nie wiesz do kogo pójść, albo wstydzisz się otworzyć.
Błagam, dojdź do końca tego wpisu. Proszę!
Daj mi szansę. Daj szansę innym.
Jeśli tyle wytrzymałeś, wytrzymasz jeszcze 3 minuty, zadzwoń proszę pod któryś z numerów. Szybko, anonimowo, bezpłatnie. Wyrzuć to z siebie. Płacz, narzekaj, krzycz, wyrzuć to z siebie!
Daj szansę innym, proszę!
116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
800 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej
W nagłej sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia (podaję za forumprzeciwdepresji.pl):
dzwoń pod numer alarmowy 112
dzwoń na pogotowie ratunkowe 999
udaj się na najbliższą izbę przyjęć w szpitalu, w którym znajduje się oddział psychiatryczny dla dzieci
udaj się na SOR (szpitalny oddział ratunkowy) w szpitalu, w którym znajduje się oddział psychiatryczny dla dzieci.
(więcej numerów z podziałem na kategorie pomocowe znajdziesz tu)
Dlaczego tak boli?
Przychodzimy na ten świat z płaczem. Tylko że gdyby życie było złem, gwarantuję Ci, że nikt nie chciałby zrobić Ci krzywdy. Nawet, a może przede wszystkim, Twoi rodzice.
I możemy się gniewać, oburzać, buntować. Ale nie zmienia to faktu, że żyjemy. I od tej pory to my decydujemy, co zrobić ze swoim życiem.
Każdy z nas jest uczestnikiem swojej historii, historii świata i historii ludzi wokół nas. Jesteśmy narzędziami. Czasem niedoskonałymi, ale możemy być lepsi dzięki… sobie. A kto wie, czy Twój uśmiech komuś nie pomógł? Mogłeś coś zrobić, co odmieniło czyjeś życie.
Wstaję każdego dnia rano, witam się z psiakiem (radośnie merda ogonem, jest taki pocieszny), wypijam kawę i mogę robić to, co chcę.
Infantylne? Pewnie, że tak. W dodatku słabe.
Takich poranków mam w życiu niewiele. Zdarzają się kilka razy w roku. Nie dlatego, że ich nie chcę, a wręcz przeciwnie: tęsknię za nimi. Tylko że życie to nie tylko pasmo przyjemności. Zawsze jest coś do zrobienia, jest praca, nauka, obowiązki, drugi człowiek. To ważniejsze, niż leniwy poranek. Żeby żyć, trzeba podjąć trud. I tak każdego dnia wsiąkamy w rutynę. Ale zdarzają się w życiu niespodzianki. Po takim paśmie trudnych chwil taki nagły, choćby niewielki prezent, jest super!
Wizja
Ale taką wizję świata – wyidealizowaną – wpiera Ci otoczenie. Nie jest prawdziwa. Bo życie nie jest sielanką. Nie jest sielanką, ale za to jest piękne, warte i cenne. Co by się nie stało, gdy je tracisz, już go nie odzyskasz.
Gdy zaczynam powątpiewać w to, co robię, widzę przed oczyma staruszkę, która nie ma fizycznych sił, ale tak bardzo chce jeszcze być aktywna. Mądrym wzrokiem wpatruje się w świat za szybą miejskiego autobusu. I uśmiecha się. Ma tak piękny, szczery, prawdziwy uśmiech. Całą sobą woła, że tak kocha życie, że nie oddałaby go za nic. Że chce żyć. Choć tyle spotkało ją cierpień, choć być może widziała Wielką Wojnę i zagładę ludzi, upadek człowieka spowodowany złem innego człowieka, to ona chce żyć i świętować każdy dzień.
Gdy widzę matkę z niepełnosprawnym synem, który cierpi, a który ogromnie kocha życie. A matka kocha jego. Gdy widzę tych chorych w hospicjach, do których przychodzi telewizja. Te dzieci, młode kobiety, starsi – oni mimo tego, że już niektórym zostało tak niewiele czasu, nie poddają się i potrafią cieszyć się z tych minut i dni, które jeszcze przed nimi. Kolejny ranek może już nie przyjść, ale póki trwa ten aktualny dzień, wart jest zachodu.
Misja?
Skoro żyjesz to pewnie ,,po coś”. Bo wiesz, bo nie żyje się tylko na próbę, jak powiedział Jan Paweł II. Człowiek nie przychodzi na świat dla cierpienia, ale dla dobra. Nawet jeśli Twoja misja nie jest wielka. Jeśli nie napiszesz bestsellera, którym zapełnią się póki w Empiku. Jeśli nie zostaniesz słynnym kardiochirurgiem, ambasadorem UNICEF-u, nie odkryjesz leku na raka, to może zwyczajnie pomożesz komuś, kto znalazł się w dołku. Nawet nie wiesz ilu osobom pomógł Twój uśmiech, ile dobra mogłeś zrobić nieświadomie.
każdy z nas jest uczestnikiem swojej historii, historii świata i historii ludzi wokół nas. Jesteśmy narzędziami. Czasem niedoskonałymi, ale możemy być lepsi dzięki… sobie. A kto wie, czy Twój uśmiech komuś nie pomógł? Mogłeś coś zrobić, co odmieniło czyjeś życie.
Kiedyś napisałem na blogu, że: każdy z nas jest uczestnikiem swojej historii, historii świata i historii ludzi wokół nas. Jesteśmy narzędziami. Czasem niedoskonałymi, ale możemy być lepsi dzięki… sobie. A kto wie, czy Twój uśmiech komuś nie pomógł? Mogłeś coś zrobić, co odmieniło czyjeś życie.
Nawet proste gesty mają sens.
A w życiu żyje się dla chwil i chwilami.
Zamknij oczy
Zamknij oczy i wsłuchaj się w ciszę, może w śpiew ptaków za oknem. Poczuj zapach z dzieciństwa: bez, róże i parującą glebę. Eteryczny olejek pokrzywy, który pachniał po deszczu. Przypomnij sobie zapach spalonego mleka i smak odpustowych obwarzanków. Przypomnij sobie pierwszy widok morza, rozmowę z najlepszym przyjacielem, oczy matki, albo ciepły uścisk ojca. Kogoś bliskiego, czy to z rodziny, czy też spośród obcych Ci ludzi.
Pomyśl o nich. To oni Ci coś od siebie dali, byś niósł to przez dalsze życie. Byś, jak na tym filmie Podaj dalej raz otrzymany dar niósł dalej, aż świat stanie się kręgiem wzajemnej pomocy. Nie wolno Ci tego kręgu przerwać – Ty masz misję!
Twoje życie jest życiem ludzkim – o wiele bogatszym niż jakiejkolwiek istoty w świecie przyrody. Masz możliwość realnego wniesienia czegoś do świata. Możesz pogadać, poczytać, czerpać ze sztuki, tworzyć ją, napisać coś tak, że komuś to pomoże. Możesz kogoś pocieszyć. Masz tak wiele do zrobienia, że nawet sto lat to za mało, by całe życie spełnić. Weź to pod uwagę, proszę.
Wiesz co, to nie świat niszczy ludzi: tych bardzo wrażliwych i tych mniej, ale strach – strach i kajdany, które zakłada na nich ich własna psychika.
Wiesz co, to nie świat niszczy ludzi: tych bardzo wrażliwych i tych mniej, ale strach – strach i kajdany, które zakłada na nich ich własna psychika.
Na koniec
Wybrałem dwa cytaty z jednego z moich poprzednich wpisów. Niech służą:
Wiesz co, to nie świat niszczy ludzi: tych bardzo wrażliwych i tych mniej, ale strach – strach i kajdany, które zakłada na nich ich własna psychika.
Możesz uznać swoje życie za śmiertelną chorobę, którą zarazili Cię kiedyś rodzice. Twój sposób myślenia będzie skupiał się wtedy na czekających każdego cierpieniach. Możesz też potraktować życie jako Wielką Przygodę, podczas której zdarzają się niepowodzenia, ale masz siłę, by je pokonać. Sposób myślenia i to, czy minusy zamienisz na plusy, zależy tylko od Ciebie. Jesteś cenny i dobry, uświadom to sobie i doceń.
Bardzo dużo dodatkowych porad i inspiracji, jeśli jeszcze cię nie przekonałem:
- Gdy jesteś w kryzysie, pozwól swoim emocjom wybrzmieć, ale też nie zamykaj się w swojej bańce: szukaj rozmowy, wsparcia, pomocy specjalisty, bezpłatnej infolinii dla osób w kryzysie (oto numer: 800 70 2222).
- Skorzystaj z numerów telefonu podanych w tym tekście, skorzystaj też z rozmowy kogoś komu ufasz, kto cię wysłucha – zadzwoń, napisz, staraj się nie pozostawać samemu z problemem i nie w tzw. 4 ścianach.
- Obserwuj siebie, swoje myśli, zachowania, spadek energii, pogorszony nastrój. Nasze ciało i psychika wysyłają nam sygnały. Gdy widzisz te reakcje – poinformuj specjalistę, zadzwoń na bezpłatną infolinię, poproś kogoś o rozmowę lub pomoc. Nie zostawaj samemu z problemem.
- Pamiętaj, że masz wartość. Nikt nie jest w stanie ci jej odebrać. Jest tak samo stała i niezbywalna jak to, że jesteś człowiekiem.
- Każdy z nas ma kryzysy, to cię nie definiuje. Nawet słowa innych osób cię nie definiują.
- Sens w świecie jest, nawet jeśli inni mówią inaczej. Dowodem są ci, którzy mimo trudnych doświadczeń nadal potrafili znaleźć radość i sens w życiu. Trzymaj się takich ludzi lub chociaż ich opowieści (są w mediach, książkach, wokół nas), zamiast wiecznych malkontentów.
- W każdym z nas jest pewna pustka, która pragnie wypełnienia i którą chcemy wypełnić. Robimy to w różny sposób, prawda jest jednak tak, że w pełni tę przestrzeń może (i chce) wypełnić Bóg. Pozwól Mu na to.
- Wielu z nas w ciągu dnia ma naprawdę bardzo dużo rożnych myśli, płyną one czasem tak szybko, że nie nadążasz za ich treścią. Jeśli jednak myśli są dokuczliwe, możesz skorzystać z pomocy specjalisty i z jego pomocą wykorzystać metody behawioralne i relaksacyjne oraz farmakologiczne. Skorzystaj z tej pomocy.
- Nawet słabi fizycznie jesteśmy silni przez to, kim jesteśmy.
- Nie traktuj swego ciała jak wroga, ono jest twoim sprzymierzeńcem i przyjacielem, masz je, każda komórka twojego ciała walczy codziennie o ciebie i twoje szczęście.
- Nawet jeśli dzień wydaje się trudny, doceń to, że przyszedł, że masz kolejne 24 godziny do zagospodarowania jak chcesz (wielu tej szansy nie dostało). Nawet gdy wczoraj, nawet gdy minutę temu było trudno, oto nadeszło nowe: sekunda, minuta, godzina, dzień, możesz ponownie zacząć od nowa (i tak ciągle). Nie zmarnuj szansy!
- Naucz się cieszyć się z każdej rutyny, ale i z niespodziewanego. Z nowych ludzi, których właśnie wpuszczamy do naszego świata.
- Nie jesteś tytanem, pozwól sobie na słabość. Każdy tak ma, nie każdy jednak chce o tym mówić. Gdy to w sobie tłumisz, będzie ciężko wytrwać. Emocje pozwalają nam ochłonąć (te wypowiedziane emocje, uświadomione, nie wyparte). To, że upadamy, że czegoś nie umiemy, że nie potrafimy poradzić sobie z czymś, że coś jest dla nas emocjonalnie trudne – to wszystko normalne rzeczy i każdy tak, ale nie każdy mówi o tym (niestety) głośno. Masz prawo mieć gorszy czas, popełniać błędy, mieć emocje i płakać. Pozwól sobie na to. I zaakceptuj. To normalne. To ludzkie, a przecież jesteś człowiekiem.
- Doceń prostotę życia. Często komplikujemy, szukamy wzniosłych metod polepszenia życia, a czasem wystarczy zwykły zachwyt przyrodą podczas spaceru. Jesteśmy częścią natury, szukajmy czasem też w niej i w tym, co proste i zwyczajne, odpowiedzi na problemy. Czasem pomocny jest zwyczajny sen i trochę powietrza. Naprawdę.
- Każdego dnia doświadczamy wielu dobrych rzeczy, ale ich nie dostrzegamy. Za to często ulegamy pesymistycznym narracjom, malkontentom, narzekamy. A świat nie jest tak zły jak nam się wmawia.
- Jeśli popełniłeś błąd to wiedz, że inni też je popełniają. Tak jak i inni też upadają, błądzą, płaczą, mają trudne dni, nie akceptują czegoś i może nawet sami nie wiedzą jak żyć i każdego dnia uczą się i próbują. Nie porównuj się z innymi bo nie znasz ich historii. Nie słuchaj też ocen względem ciebie – inni też nie znają całej twojej historii.
- Jesteś silną osobą bo szukasz odpowiedzi na problemy. Jestem z ciebie dumny i na pewno wokół ciebie też są osoby, które cię kochają, dla których jesteś ważny lub ważna. Każdy ma choć jedną taką osobę, nawet obcą, i czasem nawet nie wiemy o jej istnieniu.
- Dajemy sobie wmówić jakieś oceny i osądy o nas, świat je nam podsuwa. Ale bardzo często świat nam niczego nie mówi, to my sami siebie oskarżamy o fałszywe rzeczy. Ktoś uważa, że jest nieatrakcyjny, podczas gdy nikt tak nie powiedział z wyjątkiem niskiego poczucia własnej wartości tej osoby.
- Wewnętrzny pokój jest w tobie, nawet gdy w tej chwili przeżywasz prawdziwą burzę. On w końcu pewnego dnia wyjdzie na światło dzienne. Dlaczego? Bo on cały czas jest w tobie.
- Zrozumienie też przychodzi z czasem, z wiekiem, nawet gdy teraz to wygląda słabo.
- Bądź otwarty na to, że życie jeszcze przyniesie niespodzianki (te przyjemne). Po zimie też zaczynają rosnąć nowe kwiaty. I tak jest co roku, bo takie jest życie: wydaje owoce.
- Z wiekiem też nabieramy doświadczenia, potrafimy też radzić sobie z trudnymi doświadczeniami. Bo po prostu dojrzewamy. Coś, co teraz wygląda tragicznie, z perspektywy czasu może wydawać ci się czymś, co nie było aż tak straszne.
- Każdy z nas posiada ogromną wewnętrzną siłę. Uwierz w nią.
- Chcę żebyś wiedział, że na jedno złamane życie przypada kilku dobrych ludzi, że nie jesteś nigdy sam, że z czasem serio przychodzi zrozumienie, cisza, wewnętrzny pokój, pogodzenie ze światem.
- Nie wiem, kim jesteś, ale wiem, że potrafisz się w tym wszystkim odnaleźć.
- Odkryj w sobie ten wewnętrzny spokój.
- Nie musisz maskować emocji, wyrażaj je otwarcie, jednocześnie starając się nikogo nie krzywdzić i szanując czyjąś wolność.
- wybaczenie czasem trwa latami, a czasem chwilę. To indywidualny stan, to też łaska o którą możemy modlić się.
- Na pewno nie bagatelizuj tego, co cię spotkało. Uświadomienie sobie krzywdy jest tym punktem wyjścia, z którego można startować by dojść do zagojenia ran.
- Czasem w międzyczasie pojawia się poszukiwanie winy w sobie? Ktoś uczynił mi krzywdę, a ja się o nią obwiniam, szukam winy w sobie, dopuszczam jakiś beznadziejnie głupi scenariusz mówiący o tym, że skoro ktoś mnie tak potraktował to widocznie miał powód, że za karę za moje życie spotkało mnie zło. Wystrzegaj się takiego myślenia, wystrzegaj się przerzucania odpowiedzialności za czyjeś zło na siebie.
- Przepracuj to ze specjalistą, skorzystaj z pomocy. Nawet może być duchowny.
- Bardzo często mówimy ,,nie słuchaj innych, znaj swoją wartość” ale czasem to inni mówią o nas dobre rzeczy a to my sami to wypieramy. Spróbuj posłuchać i uwierzyć w dobre słowa, które o tobie mówią inni. Na świecie naprawdę nie ma samych złych ludzi, jest sporo dobrych i pomocnych. Posłuchaj ich. Nie chodzi o to, by wierzyć w każdą manipulację i perswazję, ale jeśli ktoś mówi, że jesteś w czymś dobry lub masz dobrą cechę, przyjmij to i uwierz. To też wpływa na poczucie własnej wartości.
- Spytaj samego siebie, zbadaj w sobie to, skąd pochodzą te złe myśli (jeśli to one są genezą), o czym one mówią. Przemyśl je i sprawdź, czy to nie są zwykłe kłamstwa (bardzo często wierzymy w kłamstwa o sobie). Jeśli zaś są luźno powiązane z rzeczywistością (bo może dotyczą jakiejś prawdziwej negatywnej cechy) zawsze możesz spróbować je naprawić i stać lepszą wersją siebie.
- Jeśli czujesz, że rozwaliłeś się wewnętrznie, że nie potrafisz zaradzić temu wszystkiemu, skorzystaj z pomocy specjalisty. A już teraz możesz skorzystać z bezpłatnej infolinii dla osób w kryzysie (oto numer: 800 70 2222).
- W poznaniu siebie musisz zobaczyć, kim jesteś, ale przede wszystkim co w tobie jest dobrego. A bez wątpienia jest w tobie dużo dobrych rzeczy i cech, bo u każdego z nas tak jest. Nad wadami możesz pracować.
- W każdym z nas jest jakaś pustka, która pragnie wypełnienia. Czasem mogą ją napełniać inni, ale nie licz tylko na nich.
- Nie blokuj do siebie dostępu innych, nie zamykaj się na ludzi, przyjmij ich bliskość i dawaj bliskość oraz radość.
- Znaj swoją wartość i pozwól samemu sobie polegać na…sobie. Uwierz: naprawdę masz tę tę wartość, co by nie mówili inni, masz wartość i godność daną ci od Boga (On w ciebie mocno wierzy i kocha, możesz Mu to powiedzieć już tu i teraz).
- Nie jesteśmy tak łatwopalni i podatni na zniszczenie, jak nam się wydaje. Jesteś człowiekiem i masz siłę. Nawet gdy jej nie widzisz to z pomocą specjalisty i kogoś bliskiego jesteście w stanie tę siłę wyciągnąć z ciebie.
- Spróbuj (może z czyjąś pomocą) zmienić sposób myślenia, otworzyć się na świat i ludzi, mieć otwarty umysł.
- Postaraj się dostrzegać detale, fascynować się światem, zafascynować życiem wokół siebie i jego melodią.
- Spróbuj podjąć decyzję. Jako ludzie jesteśmy bardzo silni. To od ciebie zależy, jak będziesz postrzegał ten świat: czy jak skarb czy jako pasmo porażek i marności.
- Każde życie jest piękne dla tych, którzy je kochają. Kamień, góra i las może być miejscem bolesnych wspomnień, może też być dowodem na piękno świata i majestatyczność natury.
- Spróbuj spojrzeć tam, gdzie z pozoru są minusy, w sposób pozytywny. Nawet w czymś, co wydaje się niekomfortowe może kryć się iskra czegoś pozytywnego.
- Próbuj ,,umiłować swój los”. Otwórz się na wdzięczność i na przyjmowanie tego, co wokół, choć nie bierne trwanie, choć próbowanie zmian, ale niech też będzie tam taka zgoda, ten spokój wewnątrz. O ten spokój tak naprawdę wszystko się rozchodzi.
- Uświadom sobie, że na wiele kwestii nie mamy wpływu, na choroby i śmierć na przykład. Ale w gruncie rzeczy na wszystko inne masz wpływ. To życie będzie więc w zasadzie takie, jak je poprowadzisz. Dopóki żyjesz, dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą i masz siłę zmieniać życie. Dopóki walczysz, możesz czynić zmiany w swoim życiu, bo ono jest twoje.
- Wierzę w ciebie i życzę ci najlepiej!
Challenge na życie
Tytuł wpisu jest kontrowersyjny. Wpis jednak jest częścią akcji, która odbywa się w sieci. Zapoczątkował ją ten blog Akcja polega na tym, by zdominować pierwsze strony w Google nie faktycznymi metodami na samobójstwo (które to są obecne na wielu stronach), ale pomocą samobójcom. W tym celu trzeba napisać pozytywny apel i koniecznie podać numery wsparcia, pod które można zadzwonić. Akcji towarzyszą hasztagi na Facebooku: #googlehack #stopsamobojstwom
Zdjęcie na bezpłatnej licencji Creative Common 0 pobrano z: https://unsplash.com/
Z wykształcenia dziennikarz i trener rozwoju osobistego, w wolnych chwilach pasjonat literatury, biegania, fotografii i samorozwoju. Wierzy w rolę świeckich w Kościele a także wierzy w holistyczne podejście do człowieka, to dlatego uczestniczył w kursach z zakresu dietetyki oraz treningu personalnego. Aktywność fizyczna to nie wszystko, łączy ją więc z zainteresowaniem psychologią oraz teologią katolicką.





