
Utrata siebie często zaczyna się bardzo cicho. Wiele osób chce dziś zmienić swoje życie, ale tak naprawdę szuka nowej tożsamości. „Nie wiem, kim jestem”, „czuję, że straciłem siebie”, „jak zacząć życie od nowa” — to frazy, które ludzie sobie zadają. Wiele osób żyje na tzw. autopilocie, spełnia oczekiwania innych i dopiero po latach zauważa, że zgubiło własną tożsamość. Kryzys tożsamości może pojawić się po wypaleniu, rozstaniu, zmianie pracy albo po prostu w momencie, gdy przestajemy rozpoznawać samych siebie. Czasem po prostu tęsknimy za tym, co było lub próbujemy to wszystko unicestwić i spalić mosty, by powrócić do dawnej tożsamości. A to niekoniecznie dobra droga. Bo przeszłość dała nam umiejętności i doświadczenia! Jak odzyskać kontakt ze sobą i zacząć budować siebie od nowa? Kilka praktycznych wskazówek, kilka motywacji i kilka spostrzeżeń.
Gdy jesteś w kryzysie, pozwól swoim emocjom wybrzmieć, ale też nie zamykaj się w swojej bańce: szukaj rozmowy, wsparcia, pomocy specjalisty, bezpłatnej infolinii dla osób w kryzysie
(oto numer: 800 70 2222).Poniższy artykuł ma charakter motywacyjny i nie jest profesjonalną poradą psychologiczną.
Spis treści:
- Czym właściwie jest kryzys tożsamości?
- Po jakimś czasie?
- Objawy kryzysu tożsamości
- Formy kryzysu
- Skąd bierze się poczucie „nie wiem kim jestem”?
- Dlaczego coraz więcej ludzi chce zacząć życie od nowa?
- Dlaczego coraz więcej ludzi czuje pustkę mimo „normalnego życia”?
- Kiedy zaczynamy żyć nie swoim życiem?
- Polecane teksty
- Jak odnaleźć siebie gdy czujesz się zagubiony
- Reset życia a przeszłość
- Od czego zacząć zmianę siebie?
- Jak odkryć kim naprawdę jestem?
- Zdrowy ,,reset” – czym jest, jak go przeprowadzić, czym się różni od ,,resetu” niezdrowego?
- Jak ten dobry reset poprowadzić? 8 punktów
- Tęsknota za dawną wiarą
- Kilka porad na drogę, czyli o szczęściu w życiu
- Kryzys tożsamości (FAQ)
Czym właściwie jest kryzys tożsamości?
Może towarzyszą ci takie stwierdzenia: czuję się pusty, utknąłem w życiu? Żyję nie swoim życiem? Kim jestem naprawdę?
Ich obecność już wskazuje na to, że jest w tobie kryzys, jest pewna przestrzeń do przerobienia, że potrzebujesz pomocy. Tu trzeba szukać pomocy u specjalisty lub pod bezpłatną i anonimową infolinią (oto numer: 800 70 2222).
Czasem właśnie tak jest, że kończysz jakiś etap w swoim życiu: szkoła się skończyła, skończyły studia, podejmujesz pierwszą stałą pracę już taką na 100%, zakładasz rodzinę i nagle w głowie pojawia się jakiś większy odcinek czasu: 7 lat, 10, 12, a ty uświadamiasz sobie, że coś jest za tobą, a coś przed tobą. Możesz w tym momencie by ruszyć, chcesz pozamykać dawne sprawy, jakoś uporządkować przeszłość, relacje, doświadczenia. Idzie za tym pewien kryzys tożsamości, jakaś chęć resetu tożsamości lub zdefiniowania jej na nowo.
Po jakimś czasie?
Najpierw więc w nawiązaniu do poprzedniego akapitu trochę o chęci resetu tożsamości po zamknięciu jakiegoś etapu życia. Skąd się bierze?
- Może czujesz, że ta dotychczasowa wersja ciebie jakby już ,,nie pasuje” do okoliczności, w których jesteś i chcesz stworzyć nową wersję siebie, pojawia się potrzeba resetu tożsamości.
- Może to idealizacja przeszłości i tego punktu wyjścia, który wydawał się prostszy i lepszy, nasz umysł usuwa to, co było trudne i podpowiada nam, że powinniśmy tam wrócić (ale przecież nie da się, przecież to też nie będzie dobre, i z tego konfliktu pojawia się kryzys, trochę o tym pisałem).
- Może to próba odcięcia się od trudnych doświadczeń z przeszłości, relacji i chęć ominięcia konfrontacji, reset wydaje się najszybszą i najprostszą drogą.
- Może to chęć domknięcia jakiegoś dłuższego etapu życia, tylko że zamiast go zamknąć – pojawia się chęć ,,wymazania” go całkiem z pamięci (a tego też się nie da, bo doświadczenia i przeszłość w nas będą, możemy się nauczyć dobrze i zdrowo emocjonalnie żyć pomimo nich, przepracowując je z pomocą specjalisty).
- Może to kryzys egzystencjalny i pewna rewizja tego, kim jesteś, co się udało, a co nie w twoim życiu.
Objawy kryzysu tożsamości
- poczucie wewnętrznej pustki,
- objawy wewnętrznej pustki mogą rzutować fizycznie a także emocjonalnie
- życie na autopilocie,
- niezadowolenie ze swojego życia i porównywanie się z innymi
- zmęczenie swoją rzeczywistością
- poczucie braku sensu
- potrzeba „ucieczki”
- melancholia i wracanie do przeszłością
- chęć wymazania przeszłości
Wiele z tych objawów może świadczyć o depresji, nie bagatelizuj tego i skontaktuj się ze specjalistą lub od razu zadzwoń na bezpłatną i anonimową infolinię – oto numer: 800 70 2222
Formy kryzysu
Te powyższe rzeczy są trochę takie ,,soft”. Kryzys tożsamości może przybierać łagodniejsze oblicze, ale i niestety ciężkie i wymagające stanowczych i pilnych kroków. Może w ten kryzys wpędzić cię coś nagłego i niespodziewane wydarzenie życiowe, może utrata jakiegoś człowieka lub relacji, uświadomienie sobie jakiejś prawdy o życiu lub o sobie, może też kryzys egzystencjalny, depresja, zmiana pracy i stylu życia. To może być kryzys chwilowy i krótki a może i trwający latami i rozkwitający w nas powoli. Czasem to po prostu nostalgia i tęsknota za przeszłością, jakaś melancholia. To nie jest jego oblicze, jedna przyczyna, jedna metoda na to, jak odzyskać sens życia. Ponownie tu mówię: nie siłuj się, skorzystaj z pomocy specjalisty jeśli to coś silnego (a może jeszcze tak nie wygląda, ale mimo wszystko: daj sobie pomóc nim to się rozwinie; czasem potrzebny jest psycholog, czasem terapeuta, czasem szybka infolinia: 800 70 2222).
Skąd bierze się poczucie „nie wiem kim jestem”?
dlaczego czuję się zagubiony w życiu? że może pochodzić z choroby np.depresji, z presji społecznej, zmiany priorytetów życiowych, może nowej sytuacji życiowej (ktoś otrzymuje nową pracę, ktoś skończył kolejne studia lub kurs, ktoś wziął ślub albo stracił małżonka, komuś urodziło się dziecko i został rodzicem, może dziecko już opuściło dom, ktoś przeszedł na emeryturę), może też plany i marzenia potoczyły się inaczej i teraz ktoś żyje w zupełnie innej sytuacji niż planował.
Dlaczego coraz więcej ludzi chce zacząć życie od nowa?
Czasem są to silne emocje i wymagające pomocy psychologicznej (jeśli masz depresję lub twój problem wymaga pomocy, skorzystaj z pomocy specjalisty i nie czekaj, możesz zadzwonić od razu na bezpłatną i anonimową infolinię – oto numer: 800 70 2222), czasem wystarczy pomoc terapeuty lub przyjaciela (gdy zmieniasz status życia na małżeński, rodzicielski, emerycki) co nie oznacza że może komuś też przydać się specjalista (każdy z nas jest inny i ma inną tolerancję na ból i kryzys), czasem potrzebny jest czas na zaakceptowanie zmian (emerytura przecież jest przyjemna i jest nagrodą, ale może komuś przypomina o upływającym czasie i musi minąć… czas by zacząć się nią cieszyć), a czasem potrzeba planu na życie i określenia celów oraz sposobu ich realizacji (gdy np. nasz kryzys bierze się z tego, że życie potoczyło się inaczej).
Dlaczego coraz więcej ludzi czuje pustkę mimo „normalnego życia”?
Czasem ten kryzys tożsamości występuje po 30/40 gdy chcemy zacząć życie od nowa (może właśnie pojawia się tam kryzys życia po 30), czasem jest owocem presji społecznej i porównywania się, czasem to potrzeba by wykonać reset po rozstaniu lub wypaleniu, czasem ktoś ma poczucie: „nie wiem kim jestem”, może ktoś dotychczas prowadził życie „na autopilocie” lub coś zmienił i chce zacząć „nowe życie od zera”. Może pojawia się chęć pewnego resetu tożsamości, poczucie utraty tożsamości, redefinicja siebie, chęć odbudowania poczucia własnej wartości lub odbudowa tożsamości po rozstaniu, praca nad zmianą siebie od środka. Jak odbudować siebie? Jak znaleźć swoją tożsamość?
Kiedy zaczynamy żyć nie swoim życiem?
Co chcę podkreślić, to że przeżywasz kryzys tożsamości i chęć zmian, może oznaczać że powinieneś jakby ,,zacząć” nowy etap (i wtedy z tego kryzysu rodzi się motywacja do zmian, które przecież są dobre bardzo często), ale czasem ten kryzys tożsamości trzeba zwalczyć, bo nie jest on motywatorem ale problemem. Jak odróżnić, kiedy ta chęć resetu tożsamości prowadzi do dobrych zmian, a kiedy należy ją niejako wyleczyć? To nie jest uniwersalna odpowiedź, bo każdy z nas jest inny. Tu jest często potrzebna pomoc specjalisty lub terapeuty, dobre poznanie siebie, swoich motywacji, swoich rozterek, tła swojej sytuacji. Skorzystaj z pomocy lub zatelefonuj na już wskazany numer 800 70 2222.
Polecane teksty
W tym miejscu polecam moje 3 teksty: o pustce wewnętrznej, o tym jak odkryć swoje powołanie życiowe i ustalić cele, a także tekst o sytuacji gdy kryzys może być motywatorem do działań (ale nie chodzi tam o kryzys psychiczny, z którym trzeba iść do lekarza a nie przy nim grzebać, ale o ,,kryzys” gdy pewien nasz porządek się burzy i można zbudować na nim zdrowo coś nowego i dobrego).
Jak odnaleźć siebie gdy czujesz się zagubiony
Ten kryzys tożsamości może mieć różne objawy, możesz kontestować siebie i to, co robisz lub kim jesteś, możesz walczyć ze sobą lub światem, możesz podważać swoją codzienność i świat wokół, możesz krytykować siebie i innych (niesłusznie), może chcesz szybkich zmian i rzucenia tego wszystkiego, może głowisz się jak zmienić rzeczywistość wokół, może tylko sobie zadajesz pytania, a może nawet jakoś działasz, może chcesz cofnąć się w czasie i przeżyć wszystko od nowa, a może nie możesz doczekać się swojej wizji przyszłości.
Reset życia a przeszłość
Może no właśnie: wracasz myślami do przeszłości, do dobrych i pozytywnych chwil i chciałbyś w nich być. Wchodzi tu na scenę pewna melancholia, pewna chęć powtórzenia przeszłości (czasem dzieciństwo jest trudne, ale kojarzy nam się dobrze, bezproblemowo, beztrosko, tęsknimy może za tymi dobrymi rzeczami). Przeszłość jednak się nie powtórzy, często nasza pamięć zapamiętuje tylko te dobre rzeczy (i stąd ta tęsknota za przeszłością), a my też nabraliśmy doświadczeń, praktyki życiowej, pewnej twardości. Infantylne byłoby tkwienie w tej przeszłości. A wiele osób żyje przeszłością. Pisałem kiedyś w tekście, że z przeszłości można czerpać pozytywną rzecz ale nie chodzi tu o to, by wykonać regres, ale by znaleźć punkt zaczepienia. Zresztą o trzech sposobach na potraktowanie przeszłości w naszym życiu już pisałem. Ciekawie tę naszą tęsknotę za przeszłością opisał ks. Piotr Pawlukiewicz (cytat znajdziesz kilka akapitów niżej, polecam).
Od czego zacząć zmianę siebie?
Nie wykonasz pełnego resetu życia, możesz czasem z pomocą specjalisty coś zmienić, coś zdefiniować na nowo albo oswoić ten problem i żyć pomimo niego (bo czasem niektórych rzeczy nie zmienimy, nie cofniemy, ale możemy żyć pomimo nich lub mimo braku nich). Czasem coś musimy przepracować, zaakceptować, oswoić. Czasem musimy przyjąć tę naszą tożsamość obecną – nie przeszłą, nie jakąś wizualizację przyszłości, ale teraźniejszość (co nie oznacza, że mamy nie chcieć osiągać zaplanowanych celów lub czerpać z dawnych doświadczeń – wręcz przeciwnie!)
Tam powyżej pisałem o poważnych kryzysach, o potrzebie skorzystania z pomocy specjalisty (psychologa, terapeuty), skorzystania z bezpłatnej infolinii (oto numer: 800 70 2222). Tu nie zmieniam zdania i do skutku trąbię o tej potrzebie skorzystania i otrzymania profesjonalnej pomocy.
Ale teraz chcę dać kilka wskazówek na sytuację, gdy potrzeba resetu tożsamości bierze się z jakiejś tęsknoty za przeszłością, jakąś próbą ,,ogarnięcia” swoich życiowych doświadczeń i relacji. Pełnego resetu nie wykonasz, ale pewien ,,reset” dasz radę. I o tym poniżej.
Jak odkryć kim naprawdę jestem?
Musisz sobie więc uświadomić, że nie wrócisz do tej wersji ,,sprzed” lat, musisz dokonać nie ,,odinstalowania” doświadczeń ale ich ,,aktualizacji” a więc uświadomić sobie, że te doświadczenia nadal w tobie są, relacje (nawet zakończone lub przerwane) zostawiły ślad, ale za to ty dokonałeś przemiany i jesteś już inny (wcale nie gorszy, ale posiadający bagaż doświadczeń).
Wymyśliłem taką wizualizację: wyobraź sobie siebie mającego 5 lat, siebie mającego 17-19 lat i siebie w wieku 25-30 lat. Każda z tych postaci to ty, wyobraź sobie, że podajecie sobie ręce, że ty w wieku 30 lat mówisz do tego pięciolatka: ,,nie bój się, będzie dobrze, pokonasz wszystkie trudności”. Przytul go. A teraz wyobraź sobie siebie w wieku 70-80 lat, niech ta ta postać tak samo zrobi z tobą teraz: przytuli, doceni, pocieszy że będzie dobrze. Przecież ten cały łańcuch postaci to ty, ten sam ty, ale na różnych etapach życia, z różnymi doświadczeniami, różnymi lękami i radościami. Żadna z tych postaci nie jest gorsza lub lepsza, każda jest tak samo cenna na swoim etapie doświadczeń i życia.
Zobacz także: Przyszłość skomponowana z nut przeszłości [esej]
Zdrowy ,,reset” – czym jest, jak go przeprowadzić, czym się różni od ,,resetu” niezdrowego?
Zamiast chęci ,,wymazania” przeszłości, wybierz to, co chcesz wziąć w dalszą drogę z tych doświadczeń, z tej przeszłości, jakąś własną narrację z tego ułożyć – jaką narrację swojego życia utworzyć.
Zdrowy ,,reset” pozwoli ci wybrać to, z czego skompletujesz ,,ekwipunek” twojej postaci (używając analogii z gier), co zabierasz w drogę, co zostawiasz za sobą, jakie relacje zamykasz, które podtrzymujesz, czy zmieniasz swoje środowisko i poglądy na świat, jakiś bagaż doświadczeń. Realnie bierzesz pod uwagę, które zachowania były dobre a które złe (i te dobre chcesz powtarzać, złe porzucasz i może nawet naprawiasz jeśli się da, te krzywdy wobec innych). Potrzeba tutaj prawdy.
Niezdrowy ,,reset” podpowie ci, żeby zanegować ten okres, który minął, uznać że nic się nie wydarzyło, że ludzi wokół nie było, że czas nie upłynął. Tylko że taka zanegowana przeszłość będzie o sobie przypominała.
Jak ten dobry reset poprowadzić? 8 punktów:
- Nazwij, co kończysz: relacje, zachowania, jaką wersję siebie. Co ,,zamykasz”, co bierzesz ze sobą w drogę na teraz i na przyszłość.
- Jasno oddziel, co wyrzucasz (np. toksyczne relacje, jakieś błędy popełnione w określonych sytuacjach, schematy, coś co mnie ciągnie w dół) a co zostawiam (wartości, doświadczenia, jakieś umiejętności; nazwij je wszystkie). Możesz zrobić tabelkę.
- Domknij doświadczenia i relacje: osobiście (jeśli się da, np. przez rozmowę), zapisując symbolicznie na kartce (,,kończę to i to…”) lub mentalnie (,,to się wydarzyło, ale to zamykam i już do tego nie będę wracać’’)
- Uporządkuj przestrzeń wokół: może to być telefon, pokój, media społecznościowe. Może jakieś relacje lub środowisko, które ciągną w dół lub przypominają o dawnym życiu (nie chodzi o eskapizm i wycofanie się od ludzi, ale o racjonalne przeanalizowanie sytuacji i ,,pokojowe”, bez krzywdzenia i dram wykonanie tego resetu, który czujesz.
- Ustal swoją nową tożsamość ale pamiętaj, że nie zaczynasz od zera. Masz swoje doświadczenia, umiejętności, swoją tożsamość. Nazwij to, kim jesteś, jaki jesteś, jakie masz poglądy i przekonania, przede wszystkich podkreśl swoje zalety, talenty, atuty, swoje poczucie wartości i godność (bo to wszystko masz! jesteś też dzieckiem Bożym, masz godność daną od Niego, a przeszłość tylko tych doświadczeń, umiejętności, szlifów tego diamentu nadała, więc jej nie kwestionuj!)
- Ustal też pewne stałe rutyny, zachowania które pomogą utrzymać ten nowy stan (i miej też awaryjny zestaw czynności, które pomogą w dni kryzysu i trudności)
- Po jakimś czasie sprawdź, czy to był reset czy ucieczka. Jeśli dobrze wykonany reset – to poczujesz spokój. Jeśli to była ucieczka – trudne emocje i zachowania powrócą.
- Na koniec: nie próbuj być kimś z przeszłości, bądź kimś lepszym kto przeszedł przez ten dłuższy odcinek czasu i teraz dzięki niemu jest kimś mądrzejszym, silniejszym, lepszym i może na tym dobrym i świeżym gruncie (ale z nasionami doświadczeń) siać nowe rzeczy.
Tęsknota za dawną wiarą
W nawiązaniu do tej tęsknoty za przeszłością chciałbym jeszcze dodać cytat księdza Piotra Pawlukiewicza z książki ,,Apetyt na życie”. Jest z jednej strony to takim właśnie delikatnym kryzysie tożsamości (religijnej), jakiejś niezgodzie na upływ czasu i tęsknocie za tym, co było (w jednym z tekstów pisałem o tym, że na podstawie dawnej gorliwości religijnej też można dobre owoce czerpać z teraźniejszości). Oto cytat:
,,My byśmy nieraz chcieli jak w fotografii zatrzymać szczęśliwe chwile, także te związane z życiem religijnym. Tęsknimy za nimi i rozpamiętujemy je w nieskończoność, ale trzeba je zostawić za sobą. Trzeba iść dalej, by dojść do szczęścia niebieskiego.
<<Sypałam kiedyś kwiaty na procesji, miałam taką ładną sukienkę. Tak bym chciała, żeby to wróciło…>> – Niedobrze, że tego chcesz! No bo jak to? Chcesz zawrócić z drogi do nieba tylko dlatego, że jakiś etap tej drogi była dla ciebie przyjemny? Nie! Powiedz raczej: <<Panie Jezu, niech tamte lata nigdy nie wracają! Przecież ja w niebie będę miała jeszcze ładniejszą sukienkę niż wtedy i będę sypać gwiazdy a nie kwiatki!>>.
Ktoś mówi z nostalgią: <<Och, żebym ja jeszcze kiedyś spotkał takiego wspaniałego księdza, jak tamten…>> albo <<żebym kiedyś znalazł równie dobrą wspólnotę, jak tamta>>, albo znów <<żebym jeszcze kiedyś mógł uczestniczyć w równie pięknym nabożeństwie…>>. Nie przywiązujmy się za bardzo do pewnych rzeczy! Oczywiście, jeśli coś nam dawało siły, to można tego szukać, ale, proszę, pamiętajmy, że Bóg na nowe czasy da nam nowych ludzi, nowe wspólnoty, nowe nabożeństwa i nowe książki.
Wszystko, co obecnie przeżywamy, jest nam potrzebne. To przeżycie ma nas przygotować na coś większego, co jest jeszcze przed nami (…)”
Kilka porad na drogę, czyli o szczęściu w życiu
I na totalny sam koniec chciałbym dać kilka porad jak być szczęśliwym, które zebrałem z konferencji wygłoszonej kiedyś dla RTCK pt. ,,O szczęściu. Prościej się nie da” – ks. Mirosława Malińskiego:
- Należy znaleźć drogę do serca, by tam poczuć siebie i drogę do siebie, by poczuć się dzięki temu dobrze, by zaakceptować siebie.
- Musimy nastroić w taki sposób swoje serce
- Pomocna jest w naszym życiu przyjaźń
- Odnajdujmy w swoim życiu chwile na wyciszanie się, by mieć okazję na pomyślenie, na refleksję o swoim życiu
- Często nie dostrzegamy w naszym życiu tego, że posiadamy wiele, nie widzimy się, zamiast doceniania tych skarbów, skupiamy się na jakiejś drobnej rzeczy uważanej przez nas za wadę i to na niej skupiamy całą uwagę.
- Trzeba cieszyć się życiem takim, jakie ono jest, to taka filozofia dziękczynienia za codzienność, czasem nam do szczęścia brakuje bardzo niewiele, cieszyć się nawet wtedy, gdy niewiele mamy powodów do radości
- Szczęście jest dla tych co potrafią podjąć działanie z myślą o drugim człowieku
- Należy żyć dla innych, nawiązywać relacje (bo one dają szczęście)
- Należy zharmonizować swoje życie
- Zadać sobie pytanie o to, co mogę dla ludzkości zrobić, czy umiem się w tym pędzie życia zatrzymać by być użytecznym i pożytecznym dla innych, czy potrafię być potrzebny dla innych – po to właśnie trzeba zharmonizować to swoje życie. Przez to staję się świętym – przez pomoc innym.
- Być szczęśliwym tu i teraz, cieszyć się życiem, przecież można się w życiu cieszyć i śmiać (a o tym zapominamy lub nie chcemy ,,zapeszać”)
- Każdy nasz dzień życia to prezent, musimy rozpakować go, cieszyć się nim by wieczorem pomyśleć, co dobrego nas spotkało i czy nie zmarnowałem tego minionego dnia
- Pogoda ducha i pokój serca dają radość
- Gdy odpakowujemy prezent nowego dnia to Bóg się cieszy
Artykuł ma charakter motywacyjny i nie jest profesjonalną poradą psychologiczną.
Kryzys tożsamości (FAQ)
Jak odzyskać poczucie własnej wartości?
Często pomocna będzie terapia lub skorzystanie z bezpłatnej infolinii dla osób w kryzysie (oto numer: 800 70 2222). Warto uświadomić sobie, że każdy z nas ma swoją wartość i godność, już choćby dlatego, że jest dzieckiem Bożym. Każdy z nas jako człowiek ma godność, to nasze prawo i coś niezbywalnego. Masz swoją wartość, jesteś cenna lub cenny, nawet jeśli tego teraz nie widzisz.
Czy kryzys tożsamości może pojawić się po 30. lub 40. roku życia?
Kryzys tożsamości często pojawia się w pewnym etapie naszego życia zwanym ,,wiekiem średnim”. Wtedy analizujemy nasze dotychczasowe życie, to jak się potoczyło, co się udało a co nie. Patrzymy też w przyszłość. Czasem ten kryzys jest delikatny i możemy sami go przepracować, często wymaga pomocy psychologa lub terapeuty. Zawsze też można skorzystać z bezpłatnej infolinii (oto numer: 800 70 2222). Ważne: nie bagatelizuj, nie zostawaj z tym problemem sama lub sam, nawet gdy wygląda dla ciebie niegroźnie. Każdy z nas jest inny i ma też inną odporność na ból.
Jak przestać żyć oczekiwaniami innych ludzi?
Uświadom sobie, że to twoje życie. Nie porównuj się z nikim, nie musisz być czyjąś kopią, nie musisz żyć według porad i oczekiwań innych ludzi (chyba, że czynisz sobie naprawdę krzywdę i ktoś próbuje ci pomóc – wtedy to przemyśl). Czasem patrzymy na kogoś i porównujemy się z nim, a nie wiemy, jakie walki toczy sam ze sobą poza polem widzenia innych ludzi. Ustal własne granice, zanotuj swoje zalety, talenty, wartość, umiejętności, doświadczenia, swoją siłę. Doceń siebie, podziękuj sobie za to, kim jesteś, podziękuj Bogu za Jego obecność i za to, że chciał ciebie takiego pięknego i cennego i ważnego dla Niego. Zauważ swoje piękno i dobro i bądź wdzięczny za siebie. A gdy jest to trudne, skorzystaj z pomocy specjalisty (o czym wielokrotnie tu wspominam).
Jak znaleźć sens życia po kryzysie?
Pomocna może być terapia, pomoc psychologiczna, wejście w swoje serce i dostrzeżenie własnego potencjału (patrzy powyższe pytanie i odpowiedź). Może logoterapia. Pomocne też będą wskazówki na szczęście ks. Malińskiego (kończące ten wpis)
Czy terapia pomaga w kryzysie tożsamości?
Oczywiście, że tak. Jeśli czujesz tylko taką potrzebę, udaj się na nią. Może być też pomocny specjalny bezpłatny numer: 800 70 2222
Photo by Francisco Gonzalez on Unsplash
Z wykształcenia dziennikarz i trener rozwoju osobistego, w wolnych chwilach pasjonat literatury, biegania, fotografii i samorozwoju. Wierzy w rolę świeckich w Kościele a także wierzy w holistyczne podejście do człowieka, to dlatego uczestniczył w kursach z zakresu dietetyki oraz treningu personalnego. Aktywność fizyczna to nie wszystko, łączy ją więc z zainteresowaniem psychologią oraz teologią katolicką.




